ďťż

Fendt 412 a 415 Vario Czy jest jakaś różnica w budowie





mreq - 22 December 2009 - 21:29
Chodzi mi o detale np silnik, czy moc jest kwestią dawki paliwa i oprogramowania? Mam na myśli ewentualne przeprogramowanie w przyszłości na 415, czy nie będzie żadnych przeciwskazań...




andrzej2110 - 22 December 2009 - 21:37
przenoszę ;)




brzozak2 - 22 December 2009 - 23:32
a 415 na co bys przeprogramowal, na 418??? czy sie nie da?




Adrianos - 22 December 2009 - 23:48
troche głupi temat:P jak chcesz 415 to ją kupuj a nie chcesz kupić 412 i ją przeprogramować, jaki sens?? no chyba że ekonomiczny ale nie sądzę by te oba modele dzieliła jakas niebotyczna suma pieniędzy

Ps. niech przyjdzie @rogeryk to wytłumaczy:P




kosti68 - 23 December 2009 - 10:15
Nie widze tu wogole żadnego sensu, jak juz napisal "Adrianos" jak chcesz 415 to sobie go od razu kup....pewnie ze mozna przeprogramowac 412 na 415 ale obojetnie jak bys tego nie zrobil bedzie to nielegalne...a jesli chcailbys legalnie to by cie to z pewnoscia wiecej kosztowalo niz od razu zakup 415. Po pierwsze trzeba by zlozyc wniosek o wydanie pozwolenia i certyfikatu w firmie Fendt, w tym wypadku zmieniony musialby byc numer calej ramy...jesli nawet bys go otrzymal ( w co watpie) to najpierw trzeba by przeprogramowac ciagnik....co mozna teoretycznie zrobic bez zadnego wiekszego problemu.... Nastepna trudniejsza rzecza i wlasciwie ta najwazniejsza bylo by przeprogramowanie silnika a do tego musial bys miec zgode i specjalny program ktory ma tylko firma Deutz....a tak na koniec z tego co wiem Fendt nie chce nawet slyszec o takich "kombinacjach" wiec lepiej bedzie jak przed zakupem zdecydujesz sie na konkretny model ciagnika.




mreq - 25 December 2009 - 01:16
Po 1. Pytam sie tylko dlatego ze obecnie mam już ciągnik o mocy 160 km i nie potrzebuje NA RAZIE drugiego o tej samej mocy raczej około 110-120 koni i raczej prosiłem o wypowiedź kogoś kto zna się na detalach silnika a nie osób które oceniają mój pomysł nie znając całej sytuacji.
Po 2. Jeżeli kupie już Fendta i skończy mi się gwarancja to robię co chce z ciągnikiem gdyż razem z nim nabywam prawa autorskie do oprogramowania. Dla mnie to jest jak z kupowaniem oryginalnych płyt i nie widzę tu jakichś problemów.
Po 3. Czy ja wspomniałem, że przeprogramowywałbym go przez firmę Fendta albo Deutza? Raczej nie... Bo tak jak zauważyliście byłoby to dużo zachodu i stosunkowo drogo.
Po 4. Zastanawiałem się nad ewentualną zmianą mocy w przyszłości, gdy za pare lat sprzedam tego 160 konnego wtedy bym zastąpił go Fendtem.
@brzozak2, po co ten sarkazm, jest zupełnie nie na miejscu.




brzozak2 - 25 December 2009 - 01:44
no ale taka prawda, jesli jestes taki drazliwy to wybacz moj ciety jezyk. ciagnik o mocy 160 KM, a ciagnik klasy 160 KM to dwie inne bajki, a juz 120 KM z chipem to calkiem inna bajka, ktorej ja osobiscie nie polecam, nie w ciagnikach, ale o tym juz bylo wiele razy.

natomiast co do detali to nie wiem czy sie znajdzie ktos na forum co bedzie potrafil pomoc, chociaz sam chcialbym aby takie osoby byly, zawsze to mozna sie cos unikatowego dowiedziec i rozwiac pewne watpliwosci.




jaro - 25 December 2009 - 08:38
"Po 2. Jeżeli kupie już Fendta i skończy mi się gwarancja to robię co chce z ciągnikiem gdyż razem z nim nabywam prawa autorskie do oprogramowania. Dla mnie to jest jak z kupowaniem oryginalnych płyt i nie widzę tu jakichś problemów."-owszem można byłoby podejść w ten sposób do zagadnienia-gdyby nie malutkie "ale"-mogę się zgodzić że nabywasz owe prawa autorskie do oprogramowania (chociaż też nie na pewno-nie znam szczegółowych zasad udzielania licencji w tym przypadku) ale wątpliwym jest aby owa licencja pozwalała na modyfikowanie owego oprogramowania.
Natomiast co do Twojego głównego pytania-napisz do mnie na PW-myślę że będę mógł pomóc.




brzozak2 - 25 December 2009 - 11:10
@jaro, a czemu nie chcesz sie ze wszystkimi podzielic swoja wiedza??




jaro - 25 December 2009 - 19:58
Bo nie chcę być posądzony o kryptoreklamę i nie chodzi tu bynajmniej o reklamę miejsca wietrznego spoczynku http://www.agrofoto.pl/forum/public/style_emoticons/default/biggrin.gif .




kosti68 - 25 December 2009 - 20:39

Po 2. Jeżeli kupie już Fendta i skończy mi się gwarancja to robię co chce z ciągnikiem gdyż razem z nim nabywam prawa autorskie do oprogramowania. Dla mnie to jest jak z kupowaniem oryginalnych płyt i nie widzę tu jakichś problemów.

Z tym akurat sie nie zgodze...pewnie ze z ciagnikiem mozezsz robic co chcesz mozesz go nawet zezlomowac...i to w okresie kiedy jeszcze masz gwarancje. A wracajac do przykladu jaki podales czyli kupowania plyt...to jesli wczytal byc sie w warunki kupna ktore przy kazdej instalacji musisz zaakceptowac to zobaczyl bys, ze najczescie nawet kupujac jakis program nie nalezy on do ciebie...a jedynie jestes tylko jego uzytkownikiem...oczywiscie mozesz sie z tym nie zgodzic i nie zaakceptowac tych warunkow przy instalacji ale wtedy program ten tez mozesz wyrzucic na smietnik. A wracajac do ciagnika to nie bardzo wiem jak ty to sobie wyobrazasz...myslisz ze pojdziesz do sklepu i kupisz sobie nowe oprogramowanie firmy Fendt lub Deutz?? A zaden normalny warsztat tez ci tego nie zrobi gdyz za kazdym razem widac kto ostatni programowal dany ciagnik...a kazdy Interfejs przypisany jest danemu serwisowi. Poza tym takie funkcje musza byc uaktywnione kodem, a kod ten musi byc generowany do danego dnia w ktorym go uaktywniasz....Wiec uwierz mi, szanse na przeprogramowanie o jakim ty mazysz sa praktycznie równe zeru i na twoim miejscu nie zawracałbym sobie tym glowy.

A teraz wracajac do twojego pytania to roznica polega na ustawieniu dawki paliwa wlasnie poprzez zaprogramowanie na dany model.Nie ma praktycznie innej roznicy.A tak to wyglada w tabeli.

http://images45.fotosik.pl/241/f36e5c57a65fc88d.jpg




jaro - 25 December 2009 - 20:48
Kosti-wiesz przecież że oprócz serwisów istnieją też firmy "zewnętrzne"...




kosti68 - 25 December 2009 - 20:57
Tak wiem, ale i tak sprawa niewykonalna....chyba ze zalacza jakis zewnetrzny "box"...ale wtedy bedzie to juz widoczne z zewnatrz i nie przyniesie takiego efektu jak przeprogramowanie "EDC"




dawidg2 - 25 December 2009 - 20:59
Tak na moje to jakby wszystko było zakodowane kodem tzn oprogramowanie silnika itp to jakim cudem istnieją firmy tuningujące które zmieniają oprogramowanie w silnikach itd. Jak tak się czyta o zmianach oprogramowania to jak się wypowiadają to do każdego silnika piszą osobny program bo każdy silnik się różni może minimalnie a jednak. Ja tu nie widzę żadnego problemu tylko co zauważyłem to co niektórzy tutaj nie zrozumieli autora który pisząc że kupi 412 to zmieni ją na 415 bo to nie prawda bo wciąż będzie to 412 tylko że silnik będzie miał więcej koni po zmianie programu. Nieraz to nawet taka modyfikacja dużo zmienia bo spalanie takie samo a może i nawet mniejsze będzie, moment obrotowy większy lepsza charakterystyka silnika itd, tylko właśnie też chciałbym poznać jaka jest różnica w cenie między 412 a 415.




jaro - 25 December 2009 - 21:06

Tak wiem, ale i tak sprawa niewykonalna....chyba ze zalacza jakis zewnetrzny "box"...ale wtedy bedzie to juz widoczne z zewnatrz i nie przyniesie takiego efektu jak przeprogramowanie "EDC"
Hmm-polemizowałbym http://www.agrofoto.pl/forum/public/style_emoticons/default/biggrin.gif -no ale to już dyskusja raczej "nieforumowa".




kosti68 - 25 December 2009 - 21:07
Ale raczej malo kto zajmuje sie przeprogramowaniem tego typu silnikow...malo oplacalny interes gdyz jest male zainteresowanie w tej grupie silnikow. Jeszcze nie wiemy o ktory silnik mu konkretnie chodzi...czy o Deutz 2013 ze starszych typow, czy moze juz o nowy TCD 2012 C ktory jest w tych nowych ciagnikach z COM III. Trzeba rowniez pamietac ze starsze ciagniki do numeru 4XX/21/4000 nie mialy mozliwosci Flash-owania.

Pomimo to dalej nie rozumeim sensu takich poczynan....jesli kupuje sobie ciagnik za pareset tysiecy zlotych...to po pierwsze musze sie zdecydowac na konkretny model a po drugie uwazajac ze po roku gwarancji moge na nim eksperymentowac jest wedlug mnie droga niewlasciawa. Trzeba pamietac ze Fendt nawet pare lat po zakupie udziela czegos co nazywa sie "Kulanz"...czyli bierze na siebie koszty powstalych usterek...nawet jesli maja one pare lat...chodzi tu glownie miedzy innymi o silnk, przekladnie, elektronike...Przeprogramowujac na "lewo" ciagnik automatycznie pozbywamy sie tych przywilejow....i dlatego trzeba sie zastanowic czy to sie wogole oplaci.




jaro - 25 December 2009 - 21:15
Kosti-Ty tu jesteś fachmanem który zdecydowanie lepiej niż ja orientuje się w niuansach technicznych Fendtów-z drugiej strony operacje podwyższenia mocy przeprowadzane są http://www.agrofoto.pl/forum/public/style_emoticons/default/biggrin.gif -więc i sposoby istnieją...
"Kulanz"-jak najbardziej rozumiem i szanuję http://www.agrofoto.pl/forum/public/style_emoticons/default/biggrin.gif -tyle że jak podejrzewam działa to na rynku niemieckim,francuskim (wszędzie tam gdzie liczą się z klientem) więc niekoniecznie stosowałbym to prawo do rynku polskiego...




kosti68 - 25 December 2009 - 21:20
Tak moc mozna z latwoscia podwyzszyc w starszych typach maszyn, natomiast naprawde ciezko jest to zrobic w tych najnowszych silnikach z typu TCD 2012 C. W porzadku, wczesniej czy pozniej ktos pewnie ominie zabezpieczenia, ale jak juz u gory napisalem....po co to ???

A co do "Kulanz" to oczywiscie trzeba sobie na to zapracowac uczciwoscia i rzetelnoscia... podstawa sa rowniez regularne przeglady.




adrian300895 - 25 December 2009 - 21:30
Ja bym i tak wolał dołożyć trochę,kupić większego i mieć problem z głowy,niż później jakieś nie przyjemności.Nie wiem w ogóle czemu służy ten temat bo i tak żaden rolnik nie będzie zmieniał chipów,i omijał zabezpieczeń bo jakimiś hakerami nie jesteśmy ;) Jak kogoś stać na większy to niech od razu kupuje,a nie kombinuje z silnikiem bo to i tak na nic dobrego nie wyjdzie :)




mreq - 26 December 2009 - 00:40
@jaro pytałem jednego z serwisantów Fendta i też potwierdził, że to taki sam silnik:) A co do tych, którzy uważają że to marzenie zwiększyć moc w ciągniku nowej generacji:) Myślę że John deere ma podobny poziom zaawansowania odnośnie elektronicznego zarządzania mocą co Fendt. Do JD są pisane oprogramowania juz nawet nie chip-tunning, także uważam, że "notching is impossible" panowie:) Wszyscy w końcu wiedzą, że Polak potrafi:D dzieki za pomoc:) Pozdrawiam.




lamboR6 - 26 December 2009 - 09:32
Pytacie po co zwiększać moc? Może dlatego że większa nie przejdzie zwrotu przez agencje. Kumpel chce zwiększyć moc i dzwoni po tych wszystkich firmach i okazuje sie że to jest popularny w ostatnim czasie proceder.




kosti68 - 26 December 2009 - 10:33
Kazdy moze robic jak mu sie zywnie podoba...ja jednak uwazam takie rzeczy za zupelnie zbyteczne, a wytlumaczenie od @lamboR6 mnie wcale nie przekonuje...gdyz sprzedaje sie ciagniki rowniez o wiekszej mocy...dla mnie jest to kuszenie losu lub proba pokazania tak na przekor ze mozna cos zrobic nielegalnie. Jak juz pisalem jest totalnym nonsensem kupic sobie ciagnik i zaraz myslec o jego "podladowaniu". To tak samo jakby wziasc slub i od razu po nim wyslac zone na operacje plastyczna powiekszenia piersi....tylko pytam sie po co??? W koncu mozna od razu poszukac sobie takiej cycatej a nie ryzykowac ze operacja sie nie powiedzie i z przodu beda wisiec jakies dwa worki. :D




brzozak2 - 26 December 2009 - 12:30
a mnie akurat tlumaczenie @lamboR6 przekonuje, mysle ze jest to sytuacja w ktorej uzasadniony jest chip tuning.

natomiast piszecie, ze silniki sa te same tylko maja inna mape paliwa, to wytlumaczcie mi dlaczego poprzez chip tuning (tylko) z 412 mozna wycisnac max 150 KM, a z 415 170KM??




dawidg2 - 26 December 2009 - 13:06
Bo dalej to już trzeba zmieniać silnik mechanicznie, wymiana wtrysków, większy intercooler, turbo inne. To tak samo jak w samochodach osobowych w każdym silniku można też tylko do pewnej granicy podnieś moc poprzez zmianę programu.




adrian300895 - 26 December 2009 - 13:43
Kosti fajny przykad podoba mi się :D
@lamboR6 Ja bym tuning zrobił w starszym traktorze a nie zaraz po zakupie.Dajmy na to zwiększyłeś moc,ale coś się stało z traktorem,i w silniku,i chcesz go się pozbyć.Nie możesz go sprzedać przed upływem 3lat i co wtedy??Będzie stał pod płotem ;)




TymonMasa - 26 December 2009 - 13:55
@adrian 300895 a nie 5 lat??




adrian300895 - 26 December 2009 - 14:03
Nie wiem możliwe że i 5.Nie zamierzam sprzedawać to nie wiem :D




brzozak2 - 26 December 2009 - 14:19
@dawidq2 przeczytaj jeszcze raz co napisalem, bo nie skumales chyba co napisalem.

w każdym silniku można też tylko do pewnej granicy podnieś moc poprzez zmianę programu.
no tak, ale skoro wiekszosc uwaze, ze to te same silniki tylko roznia sie mapa, to po napisaniu nowej mapy powinny osiagac takie same wartosci, a nie rozne, tak??




dawidg2 - 26 December 2009 - 14:33
No nie wiem dlaczego to tak jest @brzozak2 pewnie już coś jest zmienione w silniku albo osprzęt silnika




kosti68 - 26 December 2009 - 14:54
To jest podobnie jak w przekladnia Vario, przez odpowiednie zaprogramowanie mozesz ta sama przekladnie uzywac jako 30km/h, 40km/h lub 50km/h...., mozna powiedziec ze przekladnia jak i silnik zawsze maja swoja moc maksymalna a poprzez programowanie "blokujemy" tylko te "maksymalne funkcje." Podobnie wyglada spraw z silnikami Mercedesa w kombajnach Claas...mozna sobie uaktywnic funkcje zuzycia paliwa....ale tak naprawde ta funkcja jest zamontowana w silniku i nawet liczy te zluzycie...tylko go nie pokazuje...i dopiero po skromnej oplacie 500€ bedzie widoczna na monitorze. A pelne zluzycie bedziesz widzial od samego poczatku jego uzytowania. Tak wiec jak czesto tlumacza na szkoleniach w firmie Fendt silnik jest konstruowany zawsze tylko na ta maksymalna moc....ale ze wzgledow czysto marketingowych redukuje sie ta moc.




brzozak2 - 26 December 2009 - 15:05
to chyba tylko w fendtach tak jest wtedy ;) ja znam dokladniej tylko kontrukcje silnikow tdi VAGa i wiem ze pozornie ten sam silnik (bo wykonany w tej samej technologii) 130 i 150 KM rozni sie czesciami w 45%, a slyszalem juz setki opinii ze tylko mape maja inna ;) zadnych blokad w nich nie ma.




kosti68 - 26 December 2009 - 16:23
wiekszosc dzisiejszych silnikow jest tak wytwarzana, konstruuje sie jeden silnik o maksymalnej mocy a reszte robi juz sama elektronika. Poprzez elektroniczne a co za tym idzie bardzo precyzyjne ustawienie momentu wtrysku mozna dokladnie i bez wiekszych problemow zmieniac moc danego silnika. To tylko tak w malym uproszczeniu, a co do szczegolow to jest tam wiele roznych czujnikow ktore steruja tym calym procesem. Ale jak widze tutaj odbieglismy juz od wlasciwego tematu jakim byl Chip Tuning.




brzozak2 - 26 December 2009 - 16:42
hmmm no dobrze to dalej zostaje otwarta sprawa dlaczego fendta 922 nie podkrecisz sama elektronika do 360 KM, czy moze sie myle i dasz rady?
podejzewam, ze przy takiej mocy nawet termicznie by nie wytrzymal ten sam przeciez silnik, ale spoko.




kosti68 - 26 December 2009 - 17:08
Z tego co mowi sama firma Fendt przez chip tuning mozna podniesc moc silnika nawet o 50%, pytanie jest jednak czy taki silnik wytrzyma takie "przeciazenia". Pewne jest ze poprzez takie ekstremalne zwiekszenie mocy skaraca sie rowniez znaczaco zywotnosc silnika. Mowie tutaj o tuningach zewnetrznych ( czyli boxa podlaczonego na "dziko" do wiazki silnika)a nie o normalnym przeprogramowaniu silnika ktory moze fabrycznie osiagnac dana moc.




brzozak2 - 26 December 2009 - 17:28
nie satysfakcjonuje mnie ta odpowiedz, zadalem konkretne pytanie




kosti68 - 26 December 2009 - 18:56
nie bardzo rozumiem co chcialbys uslyszec??? teoretycznie moglbys gdyz jak pisalem u gory jest mozliwosc "podkrecenia" go o ok. 50%... Czyli moglbys teoretycznie uzyskac 330 KM. Jest jeszcze pytanie o jaki model ci chodzi czy o najnowsze z typu COM III czy tez o te pierwsze ktore mialy jeszcze mechaniczne pompy. Piszesz "dlaczego fendta 922 nie podkrecisz sama elektronika do 360 KM",jesli maasz na mysli te pierwsze z typu Favorit...to tutaj nic nie podkrecisz elektronika. Nie wiem tez skad wziales to 360 KM...jesli ktos chce je miec to musi zakupic Fendt 936.




brzozak2 - 26 December 2009 - 19:17

Nie wiem tez skad wziales to 360 KM...jesli ktos chce je miec to musi zakupic Fendt 936.
no wlasnie czyli sam zapedziles sie w kozi rog :D

wiekszosc dzisiejszych silnikow jest tak wytwarzana, konstruuje sie jeden silnik o maksymalnej mocy a reszte robi juz sama elektronika.

pewnie ze mozna przeprogramowac 412 na 415
to nie jest prawda, nie mozna sobie przeprogramowac!!!! mozna napisac nowa mape, ale to nie jest to samo!!!!
i w dzisiejszych jak i przedwczorajszych czasach nie robi sie takich samych silnikow o zdlawionej mocy, bo to sie po prostu nie oplaca!!!




lamboR6 - 27 December 2009 - 10:58

Kosti fajny przykad podoba mi się :D
@lamboR6 Ja bym tuning zrobił w starszym traktorze a nie zaraz po zakupie.Dajmy na to zwiększyłeś moc,ale coś się stało z traktorem,i w silniku,i chcesz go się pozbyć.Nie możesz go sprzedać przed upływem 3lat i co wtedy??Będzie stał pod płotem ;)

No z tym staniem pod płotem to akurat może być przed chipem. Już tłumacze: kumplowi większy traktor nie przechodził przez restrykcyjne warunki w agencji, powiedzieli że większy sie nie należy, a maszyny bez problemu. Niestety sprzedawca sprzedał mu na styk i traktor sie męczy. Są firmy które proponują mu nie wiadomo ile mocy więcej ale i są goście którzy proponują do 20%. I to mnie przekonuje przecież każdy konstruktor zakłada jakiś stopień bezpieczeństwa i moim zdaniem do 20% nic sie nie powinno dziać. Tu przecież nie chodzi o sam silnik jak niektórzy piszą, bo może być taki sam 100km i 200km nie wiem ale np chłodzenie musi być wydajniejsze, co z tego że będzie wszystko mocne jak sie przegrzeje. Moim zdaniem wszystko z głową trzeba robić, a nic sie nie rozleci.




kosti68 - 27 December 2009 - 12:18

no wlasnie czyli sam zapedziles sie w kozi rog :D

to nie jest prawda, nie mozna sobie przeprogramowac!!!! mozna napisac nowa mape, ale to nie jest to samo!!!!
i w dzisiejszych jak i przedwczorajszych czasach nie robi sie takich samych silnikow o zdlawionej mocy, bo to sie po prostu nie oplaca!!!

Mozesz nazywac to jak chcesz...dla mnie jest to przeprogramowanie czyli wgranie jakiejs wersji software...np. VD5.4...dla ciagnika o jakiejs danej mocy. A nie rozumiem tez stwierdzenia ze nie oplaca sie produowac silnikow o zdlawionej mocy...wlasnie tylko takim sposobem mozna zaoszczedzic przy ich budowie.




brzozak2 - 27 December 2009 - 16:57
czy firma oferujaca chip tuning wgrywa wersje oprogramowania 4.8.XX???
poza tym sam mowiles ze z fendta 922, nie zrobisz 936, wiec po co dalej to roztrząsać????
moim zdaniem nie oplaca sie wkladac drozszych elementow do ciagnikow ktore nie wykorzystaja ich potencjalu.




Mariusz x - 27 December 2009 - 17:09
Ciężko określić co jest bardziej opłacalne. Robić dla każdego silnika np. inne tłoki czy produkować 5 razy tyle tłoków pod najmocniejszy silnik. Wystarczyłoby porównać numery katalogowe części silnika 412 z 415, wtedy wszystko powinno się wyjaśnić.




brzozak2 - 27 December 2009 - 17:18
to fakt mozna to dosc latwo sprawdzic jesli ma sie dostep do takich materialow, ja niestety nie mam.




kosti68 - 27 December 2009 - 17:23

czy firma oferujaca chip tuning wgrywa wersje oprogramowania 4.8.XX???
poza tym sam mowiles ze z fendta 922, nie zrobisz 936, wiec po co dalej to roztrząsać????
moim zdaniem nie oplaca sie wkladac drozszych elementow do ciagnikow ktore nie wykorzystaja ich potencjalu.


Chodzi o to ze koszt dopuszczenia kazdego silnika( nawet po malej modyfikacji) do produkcji to wydatek rzedu okolo miliona Euro, wiec lepiej wydawac jeden silnik o wiekszym potencjale niz bawic sie paroma wariantami, a co za tym idzie trzeba do kazdego wydac material, katalog, roznorodne czesci...to sie po prostu nie oplaca.

brzozak2, czy to wystarczy, czy potrzebujesz jeszcze innych przykladow? ;)

w drugiej tabeli jest przyklad starszych modeli z typu Favorit...zobacz gdzie jest roznica...jedynie w czasie wtrysku paliwa.




brzozak2 - 27 December 2009 - 18:03
aha no o tym nie wiem, ile trzeba wydac by dopuscic dany silnik do produkcji.
natomiast te tabelki to nic nie mowia, bo to ze wszystkie maja EGR to raczej zaskoczeniem nie jest ;)
powiedz zatem co dokladnie jest przyblokowywane?




kosti68 - 27 December 2009 - 19:04
nic nie jest przyblokowane, roznica polega tylko w slowie "Förderbeginn" co znaczy moment wtrysku....jak wiecie siedze w niemczech i znam tylko to niemieckie stwierdzenie...moze ktos mnie poprawi jesli po polsku nzywa sie to inaczej. A ponizej jeszcze wycinek z opisu kompletnego programowania silnika, po niemiecku "Datensatz Programmieren" co jak sie dowiedzialem po polsku znaczy "mapa" ;)

Dla tych co nie znaja niemieckiego to w skrocie opowiem...

kazdy "Datensatz" czyli plik przypisany jest do konkretnego silnika i do konkretnej maszyny, w przypadku zainstaowania pliku od innej maszyny nastepuje zerwanie jakiejkolwiek gwarancji.
Jesli dany plik nie zgadza sie z numerem ramy ciagnika nastepuje redukcja mocy do minimalnej przeznaczonej dla tych silnikow. Przy kazdym przeprogramowaniu zapisywany jest w sterowniku ECU numer ramy, numer silnika i numer interfejsu ktorym bylo przeprowadzane przeprogramowanie. Tak wiec kazdy "Datensatz" czyli "mapa" jest przypisane do jednego silnika i jednego numeru ciagnika. A co za tym idzie w razie jakiejs powaznej usterki musimy dostac ten odpowiedni "Datensatz" od firmy Deutz...kazdy silnik ma swoj "Datensatz" a numer ktory wpisany jest na karcie identyfikacyjnej ciagnika.

To wszystko jest cholernie skomplikowane i trudno to tak wytlumaczyc nie mowiac juz o tlumaczeniu z niemieckiego na polski. Mysle ze starczy tych rozwazan...bo przeciez nikt z nas nie chce chyba w przyszlosci konstruować silnikow i robic konkurencji takim firmom jak Deutz czy MAN .




brzozak2 - 27 December 2009 - 19:21

nic nie jest przyblokowane,

silnik zawsze maja swoja moc maksymalna a poprzez programowanie "blokujemy" tylko te "maksymalne funkcje."
kurde czy za kazdym razem bede musial ci wciskac twoje wlasne slowa??

proste pytanie zatem moge kupujac fendta 922 (jesli bede mial super informatyka i dostep do wszystkich kodow) zrobic fendta 936, czy nie??




kosti68 - 27 December 2009 - 19:53
teoretycznie tak.... Ciekaw jestem jak to jest ale nie bardzo mi sie chce wierzyc ze ktos jest teraz w stanie to zrobic....moze za jakis czas...ale nie teraz...gdyz jak sam pisales trzeba miec nie tylko dobrego informatyka ale i dostep do kodow....a z tym moze byc ciezko...nie sa to przeciez rzeczy powszechnie dostepne w internecie tak jak inne programy powszechnego użytku.

Ale jest to ten sam silnik Deutz TCD 2013 L64V we wszystkich maszynach zaczynajac od 922 a konczac na 936.




jaro - 27 December 2009 - 19:57
Wow-najlepszy jest ten tekst o uwięzieniu http://www.agrofoto.pl/forum/public/style_emoticons/default/biggrin.gif -za nieprawidłowe przeprogramowanie




kosti68 - 27 December 2009 - 20:00
o uwiezieniu??




jaro - 27 December 2009 - 20:10
Miałeś przed chwilą wklejony inny plik http://www.agrofoto.pl/forum/public/style_emoticons/default/blink.gif .




lamboR6 - 27 December 2009 - 20:12
No tak ale mam pytanie czy sam silnik który jest odrębną częścią zwiększymy z 220km do 360km to co ze skrzynią, czy ona ma taki zapas? A chłodzenie silnika? przy 220km jest napewno inna dawka paliwa a co za tym idzie i temp. spalania niż przy 360km.




kosti68 - 27 December 2009 - 20:19
Skrzynia jest we wszystkich taka sama...wrzucil bym wam pare screenow dla porownania gdyby nie ze marne 500KB. na zalaczniki...




Matuch - 29 December 2009 - 10:36
Przebrnąłem przez temat i sam zacząłem szukać, gdyż widzę że konsensusu nie będzie http://www.agrofoto.pl/forum/public/style_emoticons/default/smile.gif
Z pierwszej ręki (Marktoberdorf) dowiedziałem się, że różnica mocy bierze się głównie z:
- innej turbiny
- innego intercoolera
- zmian w głowicy (wtryski, wałki) - mniejsze lub większe w zależności od modeli (400, czy np. 900)
może mało dokładnie to ująłem ;)
- osprzęt (pompy, alternator, np.)
- i na koniec wydłużanie czasu wtrysku (chip tuning)

Jeśli ktoś ma lepsze informacje (od wuja, albo sprzedawcy) to chyba będzie trza znaleźć tu chętnych właścicieli, rozebrać silniki w ich ciągnikach i przyjrzeć się temu przy udziale szanownej komisji do spraw gier i zakładów http://www.agrofoto.pl/forum/public/style_emoticons/default/wink.gif
Sam chip to nie wszystki, w swoim dupowozie mam podwyższoną moc o 40KM, samym programem i zdaję sobie sprawę, że żywotność tego silnika spadła. Mimo tego jestem zadowolony z osiągów i zrobiłem to świadomie. Będę go w tym roku sprzedawał, a nawet jakby mi silnik poszedł to koszt wielkości max 10 tysi, a w przypadku ciągnika to chyba wyjdzie więcej.

Sami sobie przeliczcie ile macie do zyskania, a ile do stracenia.




kosti68 - 29 December 2009 - 11:26
i wlasnie ten ostatni punkt jest decydujacy czyli "czas wtrysku" gdyz mowimy tu o roznicach w silniku. Osprzet to calkiem inna rzecz, wiadomo ze ciagnik 936 ma seryjnie zamontowana wieksza pompe hydrauliczna czyli 216 l/min. w innych ciagnikach w standarcie motowana jest 163 L/min. ale jak sie doplaci to mozna dostac ta wieksza. Co do alternatora to w tych silnikach jest wszedzie taki sam. Przejzalem dzisiaj z ciekawosci caly material warsztatowy Deutz dotyczacy silnika opisane jest tam wszystko w najmniejszych szczegolach, ale nigdzie nie znajdzie sie wzmianki o mocy silnika... gdyz jest ona zmienna.




dawidg2 - 29 December 2009 - 15:27

- zmian w głowicy (wtryski, wałki) - w zależności od modeli (400, a np. 900)
tak tu nie chcemy robić tzn zmieniać serii na większą tylko wszystko rozchodzi się o daną serie np 400 lub 900. Nawet nie realne bo w 400 jest silnik 4-cyl a w 900 jest 6 cyl.




brzozak2 - 29 December 2009 - 18:11
@dawidq2 czytaj ze zrozumieniem, caly temat nie tylko ostatni post!!!!!

czyli jednak sie roznia.... i to calkiem nie malo
ostprzet jesli chodzi o pompe hydrauliczna to mozna traktowac jako urzadzenie niezalezne od silnika, ale wtryski czy cooler raczej ciezko. w kazdym razie mi chodzilo o silniku razem z osprzetem, bo raczej wiadomo ze blok nie bedzie inny.




kosti68 - 29 December 2009 - 19:36
Ani wtryski ani intercooler nie roznia sie od siebie w tych ciagnikach, nie weim skad te informacje, nalezy rowniez pamietac ze jest to silnik z typu Cammon-Rail wiec zasada dzialania jest calkiem inna niz w normalnych silnikach...mamy tam doczynienia z cisnieniem do 1600 bar i nie ma tam zadnych wtryskow tylko sa tzw. Injektory ( praktycznie sa to zawory elektromagnetyczne). Niestety sa tez ciene strony tego systemu w razie nieszczelnosci lub uszkodzenia jednego Injektora paliwo permanentnie wlatuje do komory i powoduje kompletne zalanie a co za tym idzie uszkodzenie silnika. Wlasnie niedawno mielismy taki przypadek z ciagnikiem 930.
Wtryski sa urzadzeniem typowo mechanicznym a otwieranie ich jest spowodowane cisnieniem wywolanym przez pompe w przewodzie doprowadzajacym, natomiast w Injektorze mamy doczynienia z otwieraniem na zasadzie elektrycznej, co daje wieksze mozliwosci poprzez tzw. "przed wtrysk"...czyli przed normalnym wtyskiem nastepuje jeszcze jeden lub pare "przedwtryskow"....i wlasnie dzieki temu mozemy tak dobrze sterowac moca tego silnika.




dawidg2 - 29 December 2009 - 19:41
@brzozak2 no dobra źle zinterpretowałem.

P.S mam prośbe w moim niku jest g a nie q.




brzozak2 - 30 December 2009 - 00:35
@dawidg2 wybacz literowke...

@kosti68 jak juz to wtryskiwacza sa wykonane/sterowane przez plytki piezoelektryczne




Bobek_Farmer - 30 December 2009 - 08:22
Heh prawie jak służba drogowa. :D Ile dostajesz za odśnieżanie? ;)




blu - 30 December 2009 - 09:02
Koleżanki znajomy ma tak obnizone escorta i na każdy zlot przywozi go lawetą bo nie chce mu się zawiechy przestawiać :)
A Ty się normalnie poruszasz z takim prześwitem? :)




brzozak2 - 30 December 2009 - 11:06
to juz jest po podniesieniu :D
co to za obnizenie skoro daje rade na lawete wjechac? ja zeby do garazu wjechac gdzie kat rampowy jest z 5 stopni musze deski na 2 metry ukladac przed i za progiem.

wybaczcie ze wstawilem to zdjecie, dobrze ze data i godzina jest, bo niestety nie pamietam tego faktu.
zaraz je usune - sorka.
ale jazda jeszcze cisnienie sobie mierzylem w nocy :lol: :lol:




Bobek_Farmer - 30 December 2009 - 12:45
Czyli latająca szafa była. xD




brzozak2 - 30 December 2009 - 15:11
a no byla i zdaje sie mocno jakas szuflada dostalem po glowie :unsure:




Matuch - 31 December 2009 - 14:29
Nic nie kumam z ostatnich postów, czyżby jakiś wyleciał???? :)

Kosti dejno jakieś materiały, coby w końcu rozwiać te plotki o zmianie mocy.
Ja dostałem takie info od speca ze spółki, on od producenta. Jeśli ktoś mnie w konia robi chcę wiedzieć ;)




brzozak2 - 03 January 2010 - 02:16

Nic nie kumam z ostatnich postów, czyżby jakiś wyleciał???? :)
po prostu w stanie niedyspozycji powinienem tylko wylaczyc kompa, a nie wchodzic na forum :unsure:
wyleciala niemerytoryczna czesc postu #59




Ukasz52 - 03 January 2010 - 12:21
Heh najlepszym się zdarza, dobrze żeś tą furą nie odleciał...
każdy ma jakieś jazdy jeśli ktoś twierdzi ze niema to dopiero świr..




limousine - 06 January 2010 - 18:28

...mamy tam doczynienia z cisnieniem do 1600 bar

Troche przesadziłeś o ile mi wiadomo to w CR jest ok. 34 MPa=~340 bar
Prześledziłem temat i nie znam odp na pytanie czy sie da przerobić 412 na 415???
Byłoby fajnie bo różnica w cenie to 9tys euro, a jeszcze większa w 922-936.




brzozak2 - 06 January 2010 - 18:53
nic nie przesadzil cisnienie wtrysku w CR to 120-150 MPa zalezy od generacji (chociaz podobno sa stosowane nawet 180 MPa), w pompowtryskach cisnienie to dochodzilo do ponad 200 MPa, co osobiscie uwazalem za najwieksza zalete tych silnikow, dawaly im przez to niezapomniana charakterystyke.

Prześledziłem temat i nie znam odp na pytanie czy sie da przerobić 412 na 415???
doszlismy do wniosku, ze na pewno chip tuningiem nie, chip tuner nie zajmie sie "odblokowaniem" ukrytych funkcji silnika :D , ponadto wykazalismy ze najprawdopodobniej sa roznice w osprzecie silnika, a nie bralismy pod uwage jeszcze ukladu przeniesienia napedu, wszak silnik to nie wszystko w ciagniku.
podsumowujac nawet gdybys mial dostep do tajemnic firmy, udalo ci sie zdobyc osprzet to na pewno wyjdzie to duzo drozej niz w fabryce




adrian300895 - 06 January 2010 - 20:07
Noto teraz chłopaki po testach i doświadczeniach możecie założyć polskie agrofoto DLG :D